Józef Kulczak image

Józef Kulczak

ur. 6 marca 1920 r.
zm. 3 lutego 1973 r.
Architektura i sztuka | Gospodarka i przedsiębiorczość
 
Szkoła Podstawowa im. Juliusza Słowackiego w Golinie
Józef Kulczak i jego prace

Józef Kulczak w tle

Józef Kulczak za ladą

Kołowrotek

Medal J.Kulczaka

Na pamiątkę J.Kulczakowi - Naczelnik Miasta

Pod fasadą kościoła z rzeźba J.Kulczaka

Prace J.Kulczaka 1

Prace J.Kulczaka 2

Rzeźba (pasja) Józefa Kulczaka

Wspólne zdjęcie z synem Józefa Kulczaka - Antonim

O zabytkowej rzeźbie (pasja)
Z życia J.Kulczaka 1
Z życia J.Kulczaka 2
11
3

Pochodzenie

Józef Kulczak urodził się 6 marca 1920 roku w Dobrosołowie. Był synem Stanisławy i Władysława oraz miał siódemkę rodzeństwa. Jego siostra bliżniaczka zmarła zaraz po urodzeniu.

Dzieciństwo, młodość

W wieku 7 lat zaczął uczęszczać do  SzkołyPodstawowej w Dobrosołowie, po jej ukończeniu  chodził do szkoły rzemieślniczej, zdobywając  zawód  piekarz-cukiernik.

Etapy działalności

Podczas wojny pan Kulczak pracował w Kleczewie i Rzgowie jako piekarz. Natomiast w latach 50-tych przeprowadził się do Goliny i otworzył tam własną piekarnię i sklep spożywczy. Później, zupełnie przypadkowo, chcąc pomóc swojemu kuzynowi, stworzył swą pierwszą rzeźbę. Był to kołowrotek, który powstał na konkurs. Wtedy Józef Kulczak odkrył swój talent, a miał wówczas 35 lat. Okazało się, że był to nowy etap w jego życiu, ponieważ od tej pory zajął się rzeźbą w drewnie. Wzbogacał swój warsztat pracy, oprócz scyzoryka, służyły mu do rzeźbienia, na początku dość prymitywne dłutka, później udało mu się kupić nowsze, czeskie. W swojej pracowni spędzał wieczory od jesieni do wiosny. Ranki i popołudnia spędzał w swoim sklepie,  gdzie miał duży kontakt z ludźmi. Tu mógł zaobserwować ludzkie słabostki i osobliwości, które później wykorzystywał przy żartobliwym parodiowaniu ludzi, bo i do tego miał spory talent.

Życie rodzinne:

Pan Kulczak ożenił się z panią Antoniną Łuczak w 1947 roku, a w 1949 urodził im się pierwszy syn - Jerzy Kulczak. Następnie na świat przyszła córka Elżbieta, kolejny był Andrzej, kilka lat później  urodziła się kolejna córka Hanna oraz ostatni i najmłodszy syn Antoni.

Sława:

Pan Józef był artystą ludowym, udało mu się zdobyć uznanie w Polsce. W jego sklepie bywali dziennikarze, robili mu zdjęcia, przeprowadzali wywiady, itp. Podczas wystaw  eksponowano jego dzieła. Ludzie, którym się spodobały, kupowali je i zabierali do domu na pamiątkę. Trudno dziś powiedzieć ile wykonał drewnianych figurek, ale były ich dziesiątki. Część została u rodziny, niektóre trafiły do znajomych, inne „zaginęły” na wystawach. W latach 1965-67 w trakcie renowacji kościoła w Golinie, Józef Kulczak wykonał dużą figurę Chrystusa Ukrzyżowanego, do dziś znajdującą się na zewnątrz kościoła. Rzeźby artysty trafiły też za granicę, jako prezenty dla bliskich. Eksponaty wystawiane były nie tylko w Golinie i Koninie, ale także w Poznaniu czy w Lublinie. Pod koniec życia Józef Kulczak tajniki rzeźbiarstwa przekazał dwóm młodym ludziom, którzy mieli te same zainteresowania. Wiele razy występował w TV, radio, pisano o jego twórczości w prasie. Paradoks jego życia polegał na tym, że poziom jego rzeźb jest godny artysty rzeźbiarza, a nie twórcy ludowego, jednak ze względu na brak wykształcenia artystycznego, nie można go było zaliczyć do grona artystów rzeźbiarzy. Ostatnia wystawa rzeźb za życia J. Kulczaka miała miejsce w maju 1972r. w Kole. Dodać należy, że miał on „żyłkę” na autentycznego społecznika. Podejmował działania nie tylko z tej racji, że był radnym MRM w Golinie, ale ze zwykłej ludzkiej powinności.W końcowym okresie swojego życia, tj. w 1972r. jako radny wystąpił w obronie przewodniczącego p. Wiktora Nowakowskiego, który był prawdziwym, wielkim społecznikiem z talentem poetyckim.Wcześniej ukazał się artykuł p. Anny Kroh w „Gazecie Poznańskiej” również broniący ówczesnego przewodniczącego prezydium MRM w Golinie. Włodarze postanowili odwołać tego człowieka z funkcji z końcem roku. Pretekstem był formalny brak wykształcenia. Niestety, władze nie posłuchały ani rozsądnego i bardzo życzliwego mieszkańcom Goliny artykułu p. A. Kroh, ani głosu J. Kulczaka. Józef Kulczak zmarł 41 lat temu – 03.02.1973 r., mając 55 lat. Kamienica znajdująca się przy ulicy Mickiewicza 16 nadal zamieszkiwana jest przez Jego rodzinę, tj. syna Jerzego z małżonką, córkę Hannę z mężem, wnuczkę Karolinę z rodziną oraz syna Antoniego, który przechowuje dokumenty i pamiątki związane z życiem i twórczością rzeźbiarza.  

Znaczenie postaci

Józef Kulczak pozostał w pamięci najbliższych i znajomych jako ktoś wyjątkowy. Wszystko to za sprawą niezwykłego talentu rzeźbiarskiego, który ceniony i zauważany jest do dnia dzisiejszego.

Kalendarium:

  • 3 lu ― data śmierci
  • 6 ma ― data urodzenia
  • 1972 ― Wystawa rzeźb
  • 1927 ― Rozpoczęcie nauki
  • 1947 ― data ślubu
  • 1955 ― Odkrycie talentu rzeź...

Zobacz też: